Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
129 postów 193 komentarze

Zayazd

Zayazd - Inżynier z wykształcenia, songwriter i grajek z wyboru. Niepoprawny romantyk, miłośnik Historii - oceanu wiedzy o tym, co nas może spotkać. Fan Mickiewicza i Piłsudskiego - ostatnich Wielkich Polaków mających mega-wizje bez udziału dopalaczy...

NOC ŚWIĘTOJAŃSKA – nasz produkt eksportowy...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zawsze broniłem przepięknej tradycji Nocy Świętojańskiej – jako autentycznego, słowiańskiego Święta Zakochanych.

 

 

Komercyjne Walentynki, wtłaczane nam na siłę w lutym – nawet nie umywają się do naszych jurnych, ludowych obrzędów. Już sama pora Walentynek (środek zimy – brrr!) działa odstraszająco. Dlatego z chęcią sprzedałbym „świętojański format” ludziom telewizji i filmu w Europie, ba – na całym Świecie..                                           

 Puśćmy wodze wyobraźni: parna czerwcowa noc, ogniska, wianki, tancerki i tancerze, transowo- folkowa oprawa muzyczna...

 Żadna lutowa akcja „serduszkowa” nigdy, przenigdy nie spowoduje takiej burzy hormonów... Polacy nie gęsi, potrafią się bawić w sposób naturalny. A – zważywszy na aspekt prokreacyjny tej najkrótszej w roku nocy - w dobie zapaści demograficznej byłoby to dla naszego kraju wręcz zbawienne! Ale może właśnie to komuś przeszkadza?...

 Cóż, jestem pewien, że gdyby nocne igraszki Słowian objęła swym patronatem „tęczowa” ekipa, byłoby to mainstreamowo popierane, huczne, europejskie święto... Tylko co by to miało wspólnego z oryginałem?

 Obserwujemy (niestety) zanik naszych tradycyjnych, odwiecznych zwyczajów i obrzędów; nostalgiczne Zaduszki wypierane są przez debilne Halloween, komercyjne Walentynki podbijają tandetnymi serduszkami zapatrzonych bezkrytycznie w Zachód MWzDM, a familijne Boże Narodzenie ogłasza już w październiku odziany w czerwony kubraczek grubaśny woźnica Coca-Coli... 

 I tylko koni żal...

 Lech Makowiecki

 P.S. Jedyna nadzieja w sieci... Z cyklu: znalezione na You Tube:

z płyty „Zayazd u Mistrza Adama” – „Prasłowiańska Noc”

       

KOMENTARZE

  • @autor
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Rodzimowierstwo_s%C5%82owia%C5%84skie

    Na słowianowierstwo przydałby się tutaj odrębny cały dział, jako dobra przeciwwaga dla zakładki stricte katolickiej - wtedy przynajmniej Nasza plemienna tradycja miałaby się chociaż na łamach tego portalu lepiej.



    http://www.youtube.com/watch?v=N54gFHcurzA&feature=related
  • Raczę nieśmiało wspomnieć iż to pogaństwo i niestety jednocześnie okultyzm
    Znacznie lepiej od walentynek i pogańskich orgii, demonicznych obrzędów... promować np dorobek Bł. Jana Pawła II w materii miłości, seksu, związków, małżeństwa Bogiem uświęconego.

    http://www.katedra.uksw.edu.pl/wojtyla/milosc_i_odpowiedzialnosc/

    Ciężki to jednak tekst, nie da się go po prostu przejrzeć okiem w kilka minut. Czy jesteśmy chrześcijanami, czy nie? Walentynki należy zwalczać, tu racja.

    Ostrzegam przed tematem jednoczenia Słowian, wg mnie to stara akcja Moskwy, nic nowego. Nasze Międzymorze będzie w szerszym ujęciu.
  • @Marek Kajdas 12:09:12 - Polanie istnieli na długo przed Chrystianizacją Polski...
    ..., więc nie podcinaj Polakom tylko dlatego ich tradycjonalnych korzeni, że nie od początku były one związane z KK, który do polskiej kultury dopiero musiał się zaadoptować, gdyż nie był z nią w jakikolwiek sposób związany (jeśli pozbawisz Polaków płuca słowiańskiego, to bynajmniej na samym Kościelnym daleko nie pojadą, tym bardziej, że te Watykańskie jest obecnie znacznie bardziej przeżarte prawdziwie satanistycznie okultystyczną masonerią, a niżeli za życia bł. JPII).
  • @RAJan 13:03:27
    Ciebie tu już, kolego, dobrze rozpoznano.
  • @Marek Kajdas 12:09:12
    np jest taki dział jak "leczenie kolorami" i to też jest okultyzm. Przyglądając się okultyzmowi odnoszę wrażenie, że to jest fizyka,chemia, nauka o przyrodzie i parę innych razem wziętych, której podstawą jest hipoteza istnienia eteru czy też jakiegoś źródła/Boga(ale nieosobowego) ... taką tezę o istnieniu źródła wysnuł też Tesla.
    Bioenergioterapia, radionika, może i elektoherbalizm to okultyzm. Ale jeżeli się przyjrzeć to wszystko da się naukowo wytłumaczyć. Taką bioenergoterapię na pewno łatwiej niż radionikę(póki co poluję na książkę). Wychodzi na to, że z tym słowem jest jak ze "spiskiem", "antysemityzmem", "faszystą" itd.

    Oczywiście to tylko moje zdanie i mogę się mylić. :)
  • @autor
    jestem za :)
  • @Marek Kajdas 12:09:12
    Jeśli trzymać się prawdy to Kościół Katolicki opiera się na tradycji judaistycznej obcej ludom indoeuropejskim w tym Słowianom. A tradycja kościelna począwszy od Bożego Narodzenia a skończywszy na Wielkiej Nocy to święta pogańskie ledwie poświęcone przez Kościół. Tradycję prapolskie należy kultywować mimo że duchowieństwo nie jest zadowolone to proszę pamiętać że kulturę Polaków stanowi nie tylko katolicyzm ale i tradycję o wieki starsze. I zawsze ten pierwiastek pogański był obecny w polskiej duszy na równi z katolickim. Dzięki temu mamy swoją religijność nie musi się nikomu podobać ze swoim mistycyzmem i romantyzmem. Ale jesteśmy narodem który odbiera świat duszą ma równi ze zmysłami. Dla tego nigdy nie byliśmy ultrakatoliccy jak kiedyś Hiszpania ani całkowicie laiccy jak Francja. I dla tego nigdy nie przyjmiemy całkowicie nauk Kościoła ani nie będziemy zwalczać. Polacy znaleźli sobie miejsce gdzieś między czerpiąc z obu wartości. I to czyni nas bogatymi duszą przy ekonomicznej biedzie
  • @Gromał 19:57:52
    Ciekawe słowa, też mam podobne myśli. Powinniśmy pielęgnować naszego słowiańskiego ducha który sobie bardzo dobrze radził nim sekta z Watykanu do nas dotarła. Ciężkie ale piękne czasy.
  • @ Autor
    Ma Pan rację,że powinny być kultywowane nasze rodzime tradycje ,
    a nie te zachodnie.Samo święto zakochanych jest sympatyczne,by podkreślić uczucia,ale lepiej by było,gdyby było wzorowane na polskich słowiańskich korzeniach,a nie amerykańskiuch, na dodatek o porze roku mu sprzyjającej,podobnie ten debilny Halloween,zamiast Zaduszek jest jakimś nieporozumieniem

    Całkowicie się z Panem zgadzam!

    Serdecznie pozdrawiam
  • ---OKULTYZM Słowian palce Moskwy :))) i moje KRESOWE korzenie / z sieci /
    Obrzędy

    W najbardziej pierwotnej formie obrzędu dusze należało ugościć, (np. miodem, kaszą i jajkami) aby zapewnić sobie ich przychylność i jednocześnie pomóc im w osiągnięciu spokoju w zaświatach. Wędrującym duszom oświetlano drogę do domu rozpalając ogniska na rozstajach, aby mogły spędzić tę noc wśród bliskich. Ogień mógł jednak również uniemożliwić wyjście na świat upiorom - duszom ludzi zmarłych nagłą śmiercią, samobójców itp. W tym celu rozpalano go na podejrzanej mogile - echem tego zwyczaju są znicze. W niektórych regionach Polski, np. na Podhalu w miejscu czyjejś gwałtownej śmierci każdy przechodzący miał obowiązek rzucić gałązkę na stos, który następnie co roku palono.

    W tym dniu wspierano jałmużną żebraków (początkowo ofiarowując im dary w naturze, później także pieniądze) aby wspominali dusze zmarłych. W tym dniu niektóre czynności były zakazane, np. wylewanie wody po myciu naczyń przez okno, by nie oblać zabłąkanej tam duszy i palenie w piecu, bowiem tą drogą dusze dostawały się niekiedy do domu.

    Zwyczaj dziadów w literaturze

    Do tego zwyczaju nawiązuje Adam Mickiewicz w Dziadach, gdzie opisano wzywanie dusz podczas obrzędu odbywającego się w opuszczonym miejscu kultu (kaplicy, kościele) lub na cmentarzu. Obrzędowi przewodniczył Guślarz (Koźlarz, Huslar), wzywający dusze zmarłych przebywających w czyśćcu, aby powiedziały, czego potrzeba im do osiągnięcia zbawienia i aby posiliły się z żywymi. Etnologia przedstawia jednak święto "Dziadów" w trochę odmiennej postaci. Obrzędy z okazji Dziadów odbywały się za czasów chrześcijańskich w miejscach związanych archetypowo (a często również i lokalizacyjnie) z dawnymi ośrodkami kultu - na wzgórzach, wzniesieniach, pod świętymi drzewami, w miejscach uważanych za święte (czasem rzeczywiście przy kaplicach, które często były budowane na dawnych miejscach kultu pogańskiego). Z racji swojego charakteru Dziady często odbywały się również przy grobach przodków, na cmentarzyskach. Mickiewiczowskie nawiązania do terminów takich jak "czyściec" i "zbawienie" są natomiast wynikiem nałożenia i przemieszania prastarych zwyczajów żywych od wieków wśród ludu oraz narzuconego chrześcijaństwa.

    Dziady a chrześcijaństwo

    W związku z ekspansją chrześcijaństwa lokalne, miejscowe zwyczaje tzw. pogańskiego pochodzenia, były sukcesywnie zakazywane. Ostatecznie jednak to, czego nie udało się wyprzeć nawet surowymi zakazami, było adaptowane lub zastępowane znanymi dziś formami - współczesnym odpowiednikiem dziadów są Zaduszki.

    Współczesne obchody

    Do dnia dzisiejszego na terenach wschodniej Polski, Białorusi, Ukrainy i części Rosji kultywowane jest wynoszenie symbolicznego jadła, w symbolicznych dwójniakach, na groby zmarłych. Dziady kultywuje też większość współczesnych słowiańskich ruchów neopogańskich (rodzimowierczych), zwykle pod nazwą Święta Przodków. W Krakowie co roku odbywa się tradycyjne Święto Rękawki (Rękawka), bezpośrednio związane z pradawnym zwyczajem wiosennego święta przodków.
  • @space 16:25:24
    Jako rodowitego Polaka z dziada na pradziada, więc skąd u Ciebie te kompleksy etniczne?! Czyżbyś sam z polskością miał tyle wspólnego co germański półTusk z izraelskimi Kaczorami i Kwasami?!

OSTATNIE POSTY

więcej
  • HISTORIA ŚWIATA

    OBUDŹ SIĘ, POLSKO

    Zapewne mój wpis przeleci przez Nowy Ekran z szybkością meteorytu; nie publikuję już na tym forum, więc trudno mi oczekiwać, że moderator będzie dla mnie łaskawy... Zamieszczam tę informację głównie z myślą o starych fanach - puśćcie ją dalej... czytaj więcej

  • HISTORIA ŚWIATA

    BALLADA O ROTMISTRZU PILECKIM

    Gdyby był Amerykaninem, Hollywood kręciłoby kolejne sequele z historii jego życia... Jego biografia to materiał na niejeden sensacyjny scenariusz filmowy... czytaj więcej

  • SPOŁECZEŃSTWO

    TATUAŻ A SPRAWA POLSKA...

    Za czasów mojej młodości tatuaże nosili tylko kryminaliści i marynarze. Pierwsi chcieli się jakoś odróżnić od „frajerów” i zyskać szacunek w oczach współwięźniów. Drudzy – światowcy – łatwiej chłonęli nowinki z egzotycznych krajów. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031