Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
129 postów 193 komentarze

Zayazd

Zayazd - Inżynier z wykształcenia, songwriter i grajek z wyboru. Niepoprawny romantyk, miłośnik Historii - oceanu wiedzy o tym, co nas może spotkać. Fan Mickiewicza i Piłsudskiego - ostatnich Wielkich Polaków mających mega-wizje bez udziału dopalaczy...

KIEDY GÓRAL UMIERA... Historia pewnej ballady...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Siedem lat temu opuścił nas Jan Paweł II - Największy Polski Gazda...

Było to w połowie lat 70-tych. Kasper – mój serdeczny przyjaciel, z którym dzieliłem pokój w akademiku – „z wielką nieśmiałością” położył przede mną zapisaną kartkę papieru. Przeczytałem ją pobieżnie, potem jeszcze raz... – „Zaśpiewasz to?” – spytał z niepewnością w głosie. – „Masz już jakąś muzykę ?” - odpowiedziałem pytaniem, w nadziei, że zostawił dla mnie coś do roboty... Kasper skinął głową i wziął do ręki gitarę...

 

Mijały lata. „Góralska opowieść” nagradzana była na większości studenckich przeglądów piosenki turystycznej. Zachwycił się nią Andrzej Sikorowski, juror Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie, przyznając jej wyróżnienie. Lecz – co najważniejsze – nostalgiczna i ckliwa ballada o umierającym gaździe szykującym się do swej ostatniej drogi podbiła serca słuchaczy i już na stałe zagościła przy ogniskach, na żeglarskich szlakach, w górskich schroniskach, na obozach harcerskich... Liczne covery – od wykonań folkowych po ostre, rockowe brzmienia – tylko ugruntowały pozycję off-owego songu, nigdy nie goszczącego na radiowych czy telewizyjnych antenach.

 

Siedem lat temu, gdy w świat poszła smutna wieść o odejściu z tego świata Największego Polskiego Gazdy – zadzwonił telefon. Usłyszałem znajomy głos w słuchawce – „Słuchaj, jesteśmy na plaży w Sopocie. To niesamowite - tysiące świec, mnóstwo ludzi! Zgadnij, co śpiewamy...”...

 

Poczułem ścisk w gardle, łzy same napłynęły mi do oczu...

 

Lech Makowiecki

 

P.S. Z cyklu – znalezione w sieci – „Góralska Opowieść” (Kiedy góral umiera)

sł.muz. Paweł Kasperczyk, wykonanie: „Zayazd”

I jeszcze jeden song: hymn powitalny „Wielka Radość”; takim przesłaniem artyści Trójmiasta witali w 1999r. w Sopocie Papieża Polaka, Jana Pawła II

„Wielka Radość” – sł.muz. Lech Makowiecki

 

KOMENTARZE

  • Autor
    Piękne! Dziękuję :) Pzdr
  • @Autor
    Niech górale nie umierają.

    Pozdrawiam.
  • @Autor
    Panie Leszku, bardzo dziekuje za przedstawienie okolicznosci powstania tej przecudnej piosenki. Jednoczesnie pieknie prosze o obszerniejsze napisanie o jej dalszych losach. Szczegolnie interesuje mnie jej wersja wykonywana przez Pana razem z grupa "Babsztyl". W jakim skladzie zostala nagrana, w ktorym roku, w jakim studio? Bede wdzieczny za wszelkie informacje.

OSTATNIE POSTY

więcej
  • HISTORIA ŚWIATA

    OBUDŹ SIĘ, POLSKO

    Zapewne mój wpis przeleci przez Nowy Ekran z szybkością meteorytu; nie publikuję już na tym forum, więc trudno mi oczekiwać, że moderator będzie dla mnie łaskawy... Zamieszczam tę informację głównie z myślą o starych fanach - puśćcie ją dalej... czytaj więcej

  • HISTORIA ŚWIATA

    BALLADA O ROTMISTRZU PILECKIM

    Gdyby był Amerykaninem, Hollywood kręciłoby kolejne sequele z historii jego życia... Jego biografia to materiał na niejeden sensacyjny scenariusz filmowy... czytaj więcej

  • SPOŁECZEŃSTWO

    TATUAŻ A SPRAWA POLSKA...

    Za czasów mojej młodości tatuaże nosili tylko kryminaliści i marynarze. Pierwsi chcieli się jakoś odróżnić od „frajerów” i zyskać szacunek w oczach współwięźniów. Drudzy – światowcy – łatwiej chłonęli nowinki z egzotycznych krajów. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031