Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
129 postów 193 komentarze

Zayazd

Zayazd - Inżynier z wykształcenia, songwriter i grajek z wyboru. Niepoprawny romantyk, miłośnik Historii - oceanu wiedzy o tym, co nas może spotkać. Fan Mickiewicza i Piłsudskiego - ostatnich Wielkich Polaków mających mega-wizje bez udziału dopalaczy...

OSTATNI ZAYAZD – pożegnanie z Nowym Ekranem...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wszystko, co dobre i złe musi kiedyś się skończyć... Więc... Au revoir, mes amis!

 

Nie zaglądałem kilka dni na NE – a tu zmiany, mnóstwo zmian: afery, transfery, puste krzesła... Wszyscy naraz tłumaczą wszystkim, że nie są wielbłądami...

Obejrzałem się dokładnie w lustrze: dostrzegłem coś jakby garby, wyzierające zza moich pleców. Pokiwałem ze smutkiem głową... „Pora na ciebie, stary, sentymentalny dromaderze” – rzuciłem do swego odbicia. I poczłapałem przez pustynię, prosto w słońce. Wiatr przywiewał mi z oddali strzępy urywanych słów; zrozumiałem tylko koniec zdania: „...a karawana idzie dalej...”... Przyspieszyłem kroku, przeszedłem w galop. Już po chwili dołączyłem do stada. Po drodze mijaliśmy wystające z piasku pożółkłe i delikatne kości lemingów, bielejące skoliozą szkielety MWzDM, niewielkie, dziecinne wręcz czaszki wykształciuchów... Stary przewodnik popatrzył na mnie z dobrotliwym uśmiechem; z jego oczu wyzierała życiowa mądrość i doświadczenie. „Widzisz....” – powiedział – „Im też wydawało się, że znają drogę do Oazy...”... Ruszyliśmy dalej za przewodnikiem stada, z daleka omijając falujące nad gorącymi wydmami fatamorgany... 

Drodzy przyjaciele. Muszę na jakiś czas wyłączyć się z nowoekranowej działalności. Przynajmniej do wyborów. To było moje pierwsze w życiu „blogowanie”; w sumie fajna sprawa. Cieszę się podwójnie, bo (oprócz nielicznych „trolli”) poznałem dzięki NE wielu wartościowych, mądrych ludzi.

Dlaczego więc musimy się rozstać?

Mam pewną utopijną misję do spełnienia; staram się swymi działaniami uczynić świat lepszym, edukować i uwrażliwiać zwłaszcza młode pokolenie na polską historię, tradycję, kulturę. Pisałem o tym często w swoich felietonach, balladach, scenariuszach...

Tak pojmowałem również aktywność blogerów na NE. Wykonujecie tu naprawdę potrzebną i tytaniczną pracę, recenzując i zmieniając rzeczywistość wokół siebie. I chwała wam za to!

Każdy z nas ma jakieś poglądy polityczne – i nie ma w tym niczego zdrożnego. Możemy różnić się pięknie i spierać do woli, doskonaląc swoją erudycję i ubogacając argumentację. Kiedy jednak pojawia się bardzo konkretna koncepcja wykorzystania blogu do tworzenia tajemnej „trzeciej siły”, zapalają mi się światełka ostrzegawcze. Nie znamy się na tyle dobrze (nicki tego też nie ułatwiają), aby podejmować tę grę w ciemno. Jako członek Społecznego Komitetu Poparcia Jarosława Kaczyńskiego nie mogę i nie chcę brać udziału w mogącym mu zaszkodzić przedsięwzięciu.

To tylko tyle, i aż tyle.

Reasumując; wyłączam się na jakiś czas z aktywności na tym forum, a należne mi akcje NE (o ile jakieś mi przysługują) proszę przekazać na szczytny cel. Np. dokształcanie wykształciuchów. Jeśli ktoś zechce mi teraz (oczywiście anonimowo i po chamsku) „dokopać” – proszę bardzo. Jeśli to samo powtórzy mi kiedyś prosto w twarz, będę go nawet przez chwilę szanował. Za odwagę cywilną.

A póki co – dołączam do Sea Wolfa i innych „drifterów”.

Do zobaczenia na szlaku!

Lech Makowiecki 

P.S. Tych, którzy nie uważają, że „Zayazd z wozu, koniom lżej” zapraszam w inne rejony wirtualnej rzeczywistości. Wystarczy wrzucić na wyszukiwarkę You Tube moje imie i nazwisko lub po prostu „zayazd” (koniecznie przez „y” w środku). Niektóre filmiki przekroczyły już 400 tys. wejść!

Ja jednak pożegnam się dziś z Wami starym, studenckim hiciorem: „Hej, przyjaciele!”. Jakoś mi to pasuje na tę chwilę...  

KOMENTARZE

  • @Zayazd
    całkowicie rozumiem Twoją decyzję.
    Rób swoje, i do zobaczenia po wyborach :)
  • @
    Obecność pozwala na kontrolę. Brak obecności pozwala na przerodzenie się w coś czego nie chcesz. ;)
    Przecież nikt nikomu tu nie nakaże pisać niezgodnie z sumieniem. Elementum meum libratas.

    Pozdrawiam
  • @Łażący Łazarz
    Rzecz też w tym, że doba ma 24 godziny. Mam mnóstwo pracy do wykonania. Mojej pracy. A blogowanie strasznie wciaga. I spala.
    Zwłaszcza, gdy staje się tak toksyczne, jak ostatnio na NE.
  • @Pablo Pakero
    Ja - niestety - firmuje się własnym nazwiskiem. I muszę uważać, kogo i co wspieram. Nawet machinalnie...
  • @Zayazd
    Ja również przygotowuję się do odlotu na macierzyste lotnisko.

    http://www.youtube.com/watch?v=O6AGqj4g8Hs


    Do zobaczenia Zayezdzie,
  • Panie Lechu
    Opowiastka wpleciona w ten pożegnalny tekst to prawdziwa perełka.
    Przebija z niej, jak i z całego tekstu, jeszcze jeden Pana talent - błyskotliwe i mądre pisarstwo.

    Brakować mi Pana będzie jako blogera, ale na szczęście ciągle jest Zayazd i Pan, "puszczany" często również w TV Trwam.

    Serdecznie namawiam do blogowania na jakimś innym, przyjaznym portalu.

    Życzę dalszych sukcesów na artystycznej i patriotycznej niwie!

    Serdecznie pozdrawiam
    Antoni Waldemar K.
  • @Łażący Łazarz
    Jestem po stronie Polski, rozumianej tradycyjnie i ciemnogrodzko. Mieszko I i Bolesław Chrobry też dokonali swego czasu rewolucji, wprowadzając Polskę do rodziny krajów chrześcijańskich. Ocalili dzięki temu pogańskie głowy naszych przodków przed krucjatami, ale jednak uchronili naszą tożsamość. To pewien drogowskaz dla współczesnych liderów politycznych. I tylko z takimi mi po drodze...
  • @antonioiwaldi
    Bardzo Pan łaskawy... Dlatego zamiast z wypiekami na twarzy wczytywać się w awantury na NE (to wciąga i zabiera czas) - zajmę się działaniami istotnymi i potrzebnymi Polsce, na których się lepiej znam: skończę powieść o wysiedleniach, wydam kolejną płytę, etc. Blogowanie to tylko jeden ze środków wyrazu; akurat w tym nie czuję się najlepiej. Za dużo tu anonimowości i dwuznaczności...
  • Wielka szkoda
    Ale do zobaczenia na szlaku :)
  • @Zayazd
    Ja także jestem po stronie takiej Polski bo innej NIE MA.
    Nie wiem dlaczego "opuszcza" Pan przyjaciół bo tacy są tu na NEkranie
    podobnie myślący i czujący.
    Pozdrawiam.
  • @CzarnaLimuzyna
    Nie opuszczam przyjaciół; przecież wciąż istnieję w sieci (You Tube) i in. Zapraszam też na koncerty...
  • @Zayazd
    Pytanie kto w tej Polsce jest Mieszkiem i Chrobrym? To tak jak obstawianie w ruletce ;-)
  • @Mariovan
    To nie sprawa zgaduj-zgaduli. Tylko dedukcji i wiedzy. Tak mi sie wydaje, że wiem.
    Dla ułatwienia dodam, że to bliźniaki.
    I nie są to bracia Mroczkowie :) Pozdrawiam serdecznie!
  • Do zobaczenia i życzę szybkich i owocnych sukcesów w pracy w fundacji
    mam nadzieje że ta fundacja pomoże otworzyć oczy wielu lemingom jescze przed wyborami.
  • @Autor
    [[ Nie znamy się na tyle dobrze (nicki tego też nie ułatwiają), aby podejmować tę grę w ciemno. ]]

    A nawet jeśli się znamy, to też do końca nie wiemy, z kim mamy do czynienia.

    Powodzenia, panie Lechu.
  • @Agarda
    Przeciez nie umieram :) Do zobaczenia na szlaku!
  • @CzarnaLimuzyna
    Przyjaciele zawsze mnie znajdą... Wrogowie również, niestety :(
  • @esem
    Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć...
  • @Antoni
    Od czasu, jak pojawił się NE nie stworzyłem prawie nic nowego. Nie dlatego, że pisanie na blogu jest tak czasochłonne... To góra 15-20 minut. Ale "buszowanie" po wpisach innych - to działa jak narkotyk. A ja nie chcę żyć życiem innych; chcę tworzyć własne projekty. Przechodzę na terapię (czyli - do zaległej pracy)... Pozdrawiam!
  • @Autor
    Pana decyzja nie mogła byc inna w sytuacji, kiedy nalezy pan do społecznego komitetu poparcia J. Kaczyńskiego. Pozostaje tylko nadzieja ,że po wyborach powróci Pando pisania na tym portalu. A zatem do zobaczenia
  • @Zayazd
    Napiszę Ci to samo, co Seawolfowi. Mylisz akwen z bandraą. Co innego publikowanie w mediach państwowych (nie publicznych!) i prywatnych, a co innego publiczne medium typu NE. Jeszcze ciągle publiczne! Nie mam już siły - naprawdę - do kolejnych pożegnań. Bardzo, bardzo serdecznie pozdrawiam.
  • @herbatnick
    Może założę własny blog? Mam przecież swoja stronę: www.zayazd.pl
  • @orlandofurioso
    Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję... Same miłe słowa dziś odbieram :)
  • @Zayazd
    See you, I hope!
  • Myślę
    że NE jak młode wino burzy się, a męty na wierzch wypływają, ale to potrzebne, zeby się wyklarowało. Dlatego uważam, że warto przetrwać tę burzę w bukłaku i nie pozwolic, by całość zmętniała.
    Myślę, że twórcom portalu nie jest lekko, ale i oni uczą się swoich nowych funkcji, nie robi błędów, kto nic nie robi. Może jednak zobaczy czy to wino to dobry rocznik więcej cierpliwości i pokory.

    Pozdrawiam wszystkich.
  • Spalanie
    "A blogowanie strasznie wciąga. I spala. ". Dokładnie tak jest. Tak jak Pan napisał. Nie zawsze też jest słyszalne, szczególnie wtedy, gdy "fala" głównego nurtu "tematu dnia" zmienia sobie koryto na inne niż te przewidywane. Lechu, zostań z Bogiem.
  • Miło było...
    Dziękuję za Pana artykuły oraz za to, że mogłem pana poznać na żywo i uścisnąć Pańską dłoń.
    Pozdrawiam
  • @Zayazd
    Wracaj Dobry Człowieku do NE, dałeś się ponieść burzy piaskowej, ech...
  • @Zayazd
    Pozdrawiam Cię serdecznie , już znalazłem Twoje namiary...
    Spadam z NE
  • @Łażący Łazarz
    JĄTRZĄCY JUDASZU
    proszę o podanie sposobu na wyrejestrowanie się z NE....i usuniecie mojego konta...

OSTATNIE POSTY

więcej
  • HISTORIA ŚWIATA

    OBUDŹ SIĘ, POLSKO

    Zapewne mój wpis przeleci przez Nowy Ekran z szybkością meteorytu; nie publikuję już na tym forum, więc trudno mi oczekiwać, że moderator będzie dla mnie łaskawy... Zamieszczam tę informację głównie z myślą o starych fanach - puśćcie ją dalej... czytaj więcej

  • HISTORIA ŚWIATA

    BALLADA O ROTMISTRZU PILECKIM

    Gdyby był Amerykaninem, Hollywood kręciłoby kolejne sequele z historii jego życia... Jego biografia to materiał na niejeden sensacyjny scenariusz filmowy... czytaj więcej

  • SPOŁECZEŃSTWO

    TATUAŻ A SPRAWA POLSKA...

    Za czasów mojej młodości tatuaże nosili tylko kryminaliści i marynarze. Pierwsi chcieli się jakoś odróżnić od „frajerów” i zyskać szacunek w oczach współwięźniów. Drudzy – światowcy – łatwiej chłonęli nowinki z egzotycznych krajów. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31